|
niedziela, 01 marca 2009
sobota, 28 lutego 2009
trochę zaległości i zakończenie
Jakiś czas temu dekupażowałam dwa drewniane pudełka dla Małych Mężczyzn - w związku z tym kolorki narzuciły się poniekąd same, a do tego szczęśliwie się złożyło, bo pasowały do motywów, które sobie umyśliłam. Some time ago I decorated two boxes with decoupage technique for two little boys. ![]() ![]() I nadszedł czas na ostatnie "one photo a day"... Ten miesiąc spędzony z aparatem fotograficznym niemalże stale pod ręką był bardzo wyczerpujący dla mnie, choć niezwykły. Myślę, że powtórzę tę "akcję" jeszcze kiedyś, być może całkiem niedługo, ale na razie zatrzymuję się na tej dzisiejszej fotce. I w tym miejscu chcę podziękować Wszystkim, którzy pod moimi fotograficznymi notkami zostawiali kilka słów, dzieląc się swoimi wrażeniami! Bardzo mnie to motywowało i pozwalało podbudować moje poczucie "twórczej" wartości. And the last "one photo a day"... 28/28 ...mniej telewizji... ![]()
piątek, 27 lutego 2009
ptaszorki i 27/28
Oto zakładka z ptasią rodzinką :) Już została wręczona i mam nadzieję, że będzie dobrze służyć nowej Właścicielce :* The bird family bookmark I made for my friend :)
No i przedostatnie moje "one photo..." - na zakończenie dość ciężkiego dnia... And my next to last "one photo..." - it was a hard day... 27/28 ...węzeł gordyjski...
czwartek, 26 lutego 2009
środa, 25 lutego 2009
z zaskoczenia oraz 25/28
Zupełnie niespodziewanie wylądowaliśmy dzisiaj w Zakopanem. Nawet nie przypuszczałam, jak bardzo mi się chciało wyrwać gdzieś w siną dal, dopóki nie znalazłam się w drodze. I wszystko byłoby idealnie gdyby... No właśnie - gdyby po pierwsze choć troszkę było widać Tatry (niestety, schowane w chmurach) i gdyby choć na chwilkę zaświeciło słońce... Ale i tak warto było :) Daaawno nie widziałam takich zasp ;) I went to Zakopane for one day. It was a very nice trip. It's a pity that I couldn't see the mountains because of the clouds. And there was no sun today... But then there was plenty of snow.
25/28 ... u stóp Tatr...
wtorek, 24 lutego 2009
24/28
To był baaardzo miły wieczór :) Nie ma to jak spotkać się z Bratnimi Duszami i pogadać, pojeść, popić herbatki ;) Takie wspólne chwile - bezcenne! I love to spend my time with friends. And it's the end of the carnival... 24/28 ...karnawał zakończony...
poniedziałek, 23 lutego 2009
23/28
To był bardzo pracowity dzień. Udało mi się zrobić albumik, oczywiście jest c&s, bo jakże by inaczej :) Właśnie go skończyłam, więc obfocę i pokażę jutro. It was a busy scrapbooking day... 23/38 ...bardzo scrapowo...
niedziela, 22 lutego 2009
sobota, 21 lutego 2009
21/28
Nie ma to jak pobyć w dobrym, scrapowym towarzystwie pozytywnie zakręconych :) Kolejne comiesięczne spotkanie za nami :) Nie zmęczyłyśmy się co prawda scrapowaniem, ale pogaduchy oraz wszystko, co działo się przy okazji pozwoliło naładować akumulatory! 21/28 ...terapia zakupami...
piątek, 20 lutego 2009
20/28
Z "Kubusia Puchatka" cytat na dzisiaj, pasuje jak ulał: "Jest dostatecznie smutno, jeżeli samemu jest się nieszczęśliwym, ale jest jeszcze smutniej, kiedy wszyscy inni twierdzą, że też są nieszczęśliwi." I pomimo, że nieszczęśliwym to zbyt duże słowo, jakoś tak nie dzieje się dobrze wokół... Miłych chwil i dobrych myśli Wam życzę... 20/28 ...na szczęście...
|
Ostatnie notki
Zakładki:
...
Blogowo-hobbystycznie...
Forumowe...
Fotograficzne...
Książkowe...
Kulinarne...
My English...
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||